**”Parafia ewangelicka w Słupsku wobec wyzwań społecznych lat 70. i 80. XX wieku: analiza działalności duszpasterskiej w kontekście protestów robotniczych i stanu wojennego”**

**"Parafia ewangelicka w Słupsku wobec wyzwań społecznych lat 70. i 80. XX wieku: analiza działalności duszpasterskiej w kontekście protestów robotniczych i stanu wojennego"** - 1 2025

Tło historyczne: Słupsk i parafia ewangelicka w burzliwych latach 70. i 80.

Słupsk, miasto o bogatej historii i zróżnicowanej strukturze społecznej, w latach 70. i 80. XX wieku stał się areną istotnych przemian i napięć. Parafia ewangelicka, choć niewielka liczebnie, odgrywała znaczącą rolę w życiu duchowym i społecznym miasta. Jej działalność w tym okresie była szczególnie interesująca ze względu na specyficzną pozycję kościoła protestanckiego w Polsce – z jednej strony mniejszościowego, z drugiej zaś posiadającego silne tradycje i wpływy.

Lata 70. przyniosły pozorną stabilizację i prosperity za rządów Edwarda Gierka, ale narastające problemy gospodarcze i społeczne doprowadziły do wybuchu niezadowolenia. Słupsk, jako ważny ośrodek przemysłowy, nie pozostał obojętny na te zjawiska. Strajki w Stoczni Słupskiej i innych zakładach pracy stały się częścią ogólnopolskiej fali protestów. W tym kontekście parafia ewangelicka musiała określić swoją pozycję i rolę.

Lata 80. to czas dramatycznych wydarzeń – powstania Solidarności, a następnie wprowadzenia stanu wojennego. Dla parafii ewangelickiej był to okres próby, wymagający odnalezienia się w nowej rzeczywistości i odpowiedzi na potrzeby wiernych w trudnych czasach. Kościół ewangelicki, choć mniej liczny niż katolicki, miał swoje specyficzne spojrzenie na zachodzące zmiany, co wpływało na jego działania duszpasterskie i społeczne.

Duszpasterze ewangeliccy wobec protestów robotniczych

Postawa duszpasterzy ewangelickich w Słupsku wobec protestów robotniczych była złożona i niejednoznaczna. Z jednej strony, zgodnie z protestancką tradycją poszanowania władzy świeckiej, starali się zachować neutralność polityczną. Z drugiej jednak, nie mogli pozostać obojętni na cierpienie i problemy swoich parafian, często bezpośrednio zaangażowanych w protesty.

Ksiądz Jan Szarek, który w tym okresie pełnił posługę w Słupsku, wspominał później: Nie mogliśmy otwarcie popierać strajków, ale staraliśmy się być blisko ludzi, słuchać ich i wspierać duchowo. Ta postawa przejawiała się w indywidualnych rozmowach z parafianami, modlitwach za pokój społeczny i sprawiedliwość, a także w kazaniach, które, choć nie wprost, odnosiły się do aktualnej sytuacji.

Interesującym aspektem działalności parafii było organizowanie spotkań dyskusyjnych, podczas których omawiano bieżące problemy społeczne. Choć oficjalnie miały one charakter religijny, de facto stanowiły platformę wymiany myśli i opinii na tematy, które trudno było poruszać w innych miejscach. Te spotkania, choć niewielkie, odegrały istotną rolę w kształtowaniu świadomości społecznej parafian.

Warto też wspomnieć o pomocy materialnej, jaką parafia starała się organizować dla rodzin strajkujących robotników. Choć środki były ograniczone, to symboliczne gesty solidarności – paczki żywnościowe czy zbiórki odzieży – miały duże znaczenie moralne dla protestujących.

Parafia ewangelicka a stan wojenny: między oporem a adaptacją

Wprowadzenie stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku postawiło parafię ewangelicką w Słupsku przed nowymi wyzwaniami. Początkowo panowała atmosfera szoku i niepewności. Duszpasterze musieli szybko reagować na zmieniającą się sytuację, balansując między lojalnością wobec państwa a moralnym obowiązkiem wspierania wiernych.

Jednym z pierwszych działań było zapewnienie ciągłości nabożeństw i spotkań parafialnych, mimo trudności komunikacyjnych i ograniczeń w poruszaniu się. Ksiądz Piotr Gaś, ówczesny wikariusz parafii, wspominał: Staraliśmy się, by kościół pozostał otwartym miejscem, gdzie ludzie mogą znaleźć pocieszenie i wsparcie. Nabożeństwa w tym okresie nabierały szczególnego charakteru – stały się nie tylko aktami religijnymi, ale także manifestacjami jedności i nadziei.

Parafia ewangelicka w Słupsku, podobnie jak inne kościoły, stała się miejscem schronienia dla osób zaangażowanych w działalność opozycyjną. Choć nie było to oficjalne stanowisko, duszpasterze często przymykali oko na spotkania grup nieformalnych w pomieszczeniach parafialnych. Zdarzały się przypadki ukrywania materiałów konspiracyjnych czy udzielania schronienia osobom zagrożonym aresztowaniem.

Jednocześnie parafia musiała lawirować między oczekiwaniami władz a potrzebami wiernych. Oficjalne stanowisko kościoła ewangelickiego wobec stanu wojennego było powściągliwe, co czasem wywoływało niezrozumienie wśród bardziej radykalnych parafian. Duszpasterze starali się tłumaczyć, że otwarta konfrontacja z władzą może przynieść więcej szkód niż pożytku, i że rolą kościoła jest przede wszystkim duchowe wsparcie wiernych.

Działalność charytatywna i edukacyjna w czasach kryzysu

W obliczu pogarszającej się sytuacji ekonomicznej w latach 80., parafia ewangelicka w Słupsku zintensyfikowała swoją działalność charytatywną. Organizowano regularne zbiórki żywności, odzieży i leków, które następnie były dystrybuowane wśród najbardziej potrzebujących parafian i mieszkańców miasta. Ta pomoc, choć skromna w skali, miała ogromne znaczenie dla wielu rodzin borykających się z trudnościami materialnymi.

Szczególną uwagę zwrócono na pomoc osobom starszym i samotnym. Utworzono grupę wolontariuszy, głównie młodzieży parafialnej, która regularnie odwiedzała seniorów, pomagając w codziennych czynnościach i zapewniając towarzystwo. Ta inicjatywa nie tylko łagodziła skutki kryzysu, ale także budowała więzi międzypokoleniowe w ramach wspólnoty parafialnej.

Działalność edukacyjna parafii nabrała w tym okresie nowego wymiaru. Oprócz tradycyjnej nauki religii, organizowano nieformalne kursy języków obcych, głównie niemieckiego i angielskiego. Były one prowadzone przez parafian-wolontariuszy i cieszyły się dużym zainteresowaniem, szczególnie wśród młodzieży. Te zajęcia, poza wartością edukacyjną, stanowiły też swoistą formę okna na świat w czasach ograniczonego dostępu do informacji i kontaktów międzynarodowych.

Warto wspomnieć o bibliotece parafialnej, która w latach 80. znacznie rozszerzyła swoją działalność. Dzięki darom z partnerskich parafii w Niemczech, udało się zgromadzić zbiór książek niedostępnych w oficjalnym obiegu. Były to nie tylko pozycje religijne, ale także literatura piękna, książki historyczne i filozoficzne. Biblioteka stała się ważnym punktem na mapie kulturalnej Słupska, przyciągając czytelników spoza kręgu parafian.

Relacje z innymi kościołami i władzami lokalnymi

Lata 70. i 80. to okres, w którym parafia ewangelicka w Słupsku musiała na nowo zdefiniować swoje relacje zarówno z innymi kościołami, jak i z władzami lokalnymi. Stosunki z dominującym Kościołem katolickim ewoluowały od chłodnej rezerwy ku większej współpracy, szczególnie w obliczu wspólnych wyzwań społecznych. Ksiądz Jerzy Otello, proboszcz parafii ewangelickiej w latach 80., wspominał: Zrozumieliśmy, że mimo różnic doktrynalnych, łączy nas wspólna troska o dobro wiernych i miasta.

Współpraca ekumeniczna przejawiała się w organizacji wspólnych nabożeństw, szczególnie w Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan. Te wydarzenia, początkowo traktowane z pewną rezerwą przez obie strony, z czasem stały się ważnym elementem życia religijnego Słupska. Warto zauważyć, że w trudnych czasach stanu wojennego, ta współpraca nabrała dodatkowego wymiaru – wspólnego frontu wobec prób ograniczania wolności religijnej.

Relacje z władzami lokalnymi były skomplikowane i zmienne. W latach 70. parafia cieszyła się względną swobodą działania, choć pod stałą, dyskretną obserwacją służb bezpieczeństwa. Sytuacja zmieniła się drastycznie po wprowadzeniu stanu wojennego. Władze, podejrzliwe wobec wszelkiej aktywności religijnej, próbowały ograniczać działalność parafii. Duszpasterze musieli wykazać się nie lada dyplomacją, by z jednej strony nie narazić się na represje, z drugiej zaś nie stracić zaufania wiernych.

Interesującym aspektem była rola parafii jako swoistego mediatora w lokalnych konfliktach. Dzięki swojej pozycji pomiędzy – ani nie całkowicie opozycyjnej, ani nie całkowicie lojalnej wobec władz – parafia czasami pełniła rolę neutralnego gruntu, gdzie mogły spotykać się strony antagonizowane przez ówczesną sytuację polityczną.

Podsumowując, lata 70. i 80. XX wieku były dla parafii ewangelickiej w Słupsku okresem próby i transformacji. Musiała ona odnaleźć swoje miejsce w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości społeczno-politycznej, balansując między wiernością swoim zasadom a koniecznością adaptacji do nowych warunków.